Od grudnia bieżącego roku Koleje Dolnośląskie uruchomią siedem codziennych par pociągów z Legnicy do niemieckiego Cottbus. Kursy będą skomunikowane z pociągami w kierunku Berlina oraz Wrocławia, co stworzy nową oś Berlin – Cottbus – Legnica – Wrocław. KD obsłużą to połączenie wynajętymi jednostkami spalinowymi.
Od nowego rozkładu jazdy (od grudnia 2026 roku) Koleje Dolnośląskie pojadą z Legnicy do Cottbus. Regionalny przewoźnik z Dolnego Śląska uruchomi siedem codziennych par pociągów z Legnicy przez Żagań i Żary do Cottbus, a dwie dodatkowe pary kursów pojadą w krótszej relacji z Żar do Legnicy.
Co bardzo ważne, kursy z Cottbus do Legnicy będą skomunikowane na obu wspomnianych stacjach w kierunku, odpowiednio, Berlina oraz Wrocławia. Umożliwi to dogodną podróż ze stolicy Dolnego Śląska do stolicy Niemiec. Z Cottbus do Berlina pociągi regionalne odjeżdżają co pół godziny, natomiast z Legnicy do Wrocławia KD uruchamiają 38 par pociągów dobowo.
Szacunki przewoźnika mówią o tym, że czas przejazdu z Wrocławia do Berlina przez Legnicę i Cottbus pociągami KD oraz DB (od Cottbus do Berlina) powinien zająć niewiele ponad 4 godzin i 30 minut. Obecnie miasto ma cztery połączenia dalekobieżne do Berlina, kursujące przez Legnicę, Lubin i Zieloną Górę lub przez Poznań (pociąg nocny), z czasem przejazdu od 4 godzin do ponad 5 godzin (nocna para). Nowe połączenie KD potroi więc ofertę z Wrocławia do Berlina i pozwoli na kursy do stolicy Niemiec inną trasą niż do tej pory, która nie będzie narażona na
komunikację zastępczą, o której więcej tutaj.
Pociągi do Cottbus mają się zatrzymywać na każdej stacji po drodze, a sama podróż z Legnicy do Chociebuża potrwa około 2 godziny i 20 minut. Dzięki planowanej ofercie Żary oraz Żagań otrzymają 9 bezpośrednich par połączeń do i z Legnicy, a więc od dwie więcej niż obecnie. Pociągi KD zastąpią też
de facto pociągi Polregio z Żagania do Cottbus, które w liczbie pięciu par kursują obecnie.
Uruchomienie połączenia będzie możliwe dzięki współpracy województwa lubuskiego, dolnośląskiego oraz niemieckiej Brandenburgii. Każdy z regionów będzie współfinansował połączenie na swoim odcinku.
Z racji charakteru trasy (nie ma ona sieci trakcyjnej) KD będą musiały obsługiwać ją taborem spalinowym, który ma ponadto dopuszczenie do wjazdu do Niemiec. Jak wynika z naszych informacji, przewoźnik jest blisko porozumienia na wynajem sześciu pojazdów VT646 od DB. Jednostki miałyby trafić do Kolei Dolnośląskich do końca 2030 roku, a więc na taki okres, w jakim mają być realizowane kursy do Cottbus.
Jeśli strony dojdą do porozumienia, KD otrzymają sześć sprawdzonych, spalinowych jednostek produkcji Stadlera, które już dziś obsługują kursy z Żagania do Cottbus. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, do obsługi założonego rozkładu jazdy KD wykorzysta trzy pojazdy, natomiast trzy kolejne przewoźnik mógłby wykorzystać na innych, spalinowych odcinkach sieci kolejowej na Dolnym Śląsku. Województwo planuje i reaktywuje już szereg kolejnych odcinków tras, po których ostatnie pociągi pojechały przed wieloma latami, tak więc każdy pojazd spalinowy będzie dla niego na wagę złota.